Podsumowanie sezonu oczami Zuzi Sokalskiej
Mam 12 lat. Do szkoły tenisa zaczęłam uczęszczać jako sześciolatka. Początkowo grałam jedynie rekreacyjnie, jednak moi trenerzy – Anna Brzoza i Artur Bochenek – stwierdzili, że mam duży potencjał, więc zaczęłam intensywniej trenować i startować w pierwszych turniejach – jako zawodniczka Legii Warszawa, jeszcze w kategorii Krasnalek. Wtedy jednak przegrywałam mecz za meczem. Prawdziwego zawodnika charakteryzuje jednak chęć walki, wola do pracy i ogromny upór – tak zawsze powtarzali mi trenerzy. Nie poddałam się więc, tylko nadal intensywnie trenowałam.
Od września 2010 roku moim trenerem został Artur Żuk, który od początku wierzył, że już wkrótce zacznę wygrywać mecze. I nie mylił się! Pierwszy sukces odniosłam w styczniu 2011 roku – na turnieju WTK w Wesołej zdobyłam srebro. Potem przyszły kolejne: w lutym – III miejsce; w marcu – III miejsce. A w maju odnotowałam pierwsze zwycięstwo! Kolejne przyszło już w czerwcu na kortach Okęcie Tennis Club. W lipcu zdobyłam jeszcze brąz na kortach ST Tie Break.
Brałam też udział w turniejach ogólnopolskich, gdzie nawiązywałam wyrównaną walkę z najlepszymi zawodniczkami w kraju, a z niektórymi z nich nawet wygrywałam (np z Weroniką Ciałkowską). Sukcesy te docenił mój klub, zgłaszając mnie do prestiżowego turnieju Drużynowych Mistrzostw Polski w Bytomiu, gdzie wygrałam wszystkie mecze (oprócz jednego debla) i wraz z drużyną Legii wywalczyłam srebro! Tak udany sezon zakończyłam, jak na legionistkę przystało, srebrnym medalem mistrzostwach Warszawy.
Teraz czeka mnie krótka przerwa w turniejach, ale nie przerwa w pracy. Intensywnie trenuję, bo już wiem, jak smakuje zwycięstwo, ile wysiłku trzeba, by je odnieść i swoje sukcesy chcę powtórzyć w kolejnym sezonie.
Trzymajcie za mnie kciuki!
Zuzia Sokalska
|